Tygodnie mijały od naszej wyprawy nad Jezioro. Czułam że na nowo rozskwitam. Z każdym dniu widziałam jego sens. Do czasu...
-Gosiu, moja mama chce z tobą porozmawiać.
Ruszyłam w stronę kuchni gdzie aktualnie znajdowała sie rodzicielka Kuby.
Nie wiedziałam o czym chce rozmawiać. To jakie pytanie po chwili zadala pozostanie mi w pamięci na długi czas.
"Gosiu, jak wiesz nasz Kuba jest jedynakiem, jeszcze , a jak byś zareagowała na wieść ze będzie miał rodzeństwo? Jak myślisz, jak zareaguje? "
Ciąża? ... Powiedzcie mi ze to sen. Co mam jej powiedzieć ? Sklamac mówiąc ze byłby szczęśliwy w 100℅ z tej nowiny, czy też powiedzieć jej ciężką prawdę. Chyba wybiore opcje pierwszą.
-Myślę ze się bardzo ucieszy.
Nałożyłam usmieszek i udawałam zadowolona. Cóż, czasami trzeba sie poświęcić. Sama w przyszłości chciałabym być w ciąży tak jak to teraz jest pani Karolina, mama Kuby.
Jestem ciekawa który to tydzień. brzusznek nie jest jeszcze widoczny więc i tak szybko sie dowiedziała. Porozmawiam z Kubą na temat "naszego"malenstwa.
-Że jak i co? Ona w tym wieku?- jak widać mój chłopak nie był specjalnie zadowolony faktem że będzie miał rodzeństwo. Co mu sie dziwić. Nie nacodzien dowiadujemy sie o tym ze za kilka miesięcy na świat przyjdzie istota która ma być twoim bratem, lub twoja siostra. *****
Na dzis pierwsza cześć rozdziału, w piątek najpóźniej pojawi SOE druga część,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz