Rozdzial 2: Telefon

0 | Skomentuj
Pare tygidni potem. Wstalam by odslonic okno. Jak zwykle deszcz. Przeklęta angielska pogoda. Cóż, taki mamy klimat. Dzisiaj chciałam troche dluzej pospać, ale jednak to nie to na co dzisiaj zasługuje. Zza ściany dochodzą znaczące dźwięki ze moja współlokatorka juz nie śpi. Ma na imię Lila. Jest z Norwegii. Bardzo dobrze się dogadujemy, mimo iż na poczatku nie myślałam ze tak będzie. Jest typem zimnej suczy. Można mnie za takowa również uznać. Ja jestem grzeczna ... Czasami. Niw lubię poprostu gdy cos nie idzie po mojej myśli.
Mamy jeszcze jednego współlokatora Chris który dzisiejsza noc spędził u swojej dziewczyny Scarlett. Wszyscy się dogadujemy , co jest naprawde pomocne tym bardziej ze tylko Chris i Sky są Brytyjczykami.
Co właśnie robię? Stoję przed szafa i zastanawiam się co ubrać.
Typowa ja. Zwykle w tym momencie do pokoju wchodzi Lila by pomoc mi w wyborze ciuchów, tak jest i tym razem. Uwielbia mode i wcale nie widziałam jej projektów które są wręcz genialne. Bądźmy szczerzy. Kiedys wyda własną serie ubrań i kosmetyków. Tu w Wielkiej Brytanii marzenia się spełniają. Przynajmniej tak mi mówią...
Od paru dni nie rozmawialam z Kubą, miał egzaminy wstępne i musial jakos ogarnac caly materiał w języku angielskim. Nie chciałam mu przeszkadzać. Mimo tego ze przyzeklismy sobie ze mimo iż mamy wolna rękę na czas studiów to ja nie chce jakos specjalnie z tego korzystać. Nie wiem jak nazwać stan w jakim jestesmy. Separacja? Niby tak ale nas dzielą tylko kilometry. Ehh chciałabym moc miec go tu jak za czasów kiedy mieszkaliśmy w Polsce...
Nagle zadzwonił mój telefon...




***
cóż, dlaczego tak przedłużam? Nie mam podstawy do historii a ja nie mogę tworzyć jak nie mam weny i niw mam nawet zarysu historii wiec wybaczcie. Teraz zacznie sie akcja
© Mrs Black | WS | X X X X