Rozdział 3. Wait.. WHAT?

0 | Skomentuj
Nagle mój telefon zadzwonił.. Spojrzałam na wyświetlacz i mnie oświeciło. Dzwoniła do mnie Stephanie. Zatkało co nie? Mnie również. Postanowiłam jednak odebrać.
- Gosia, Questo sono io, Stephanie. / Gosia , to ja ,Stephanie.
Ho una domanda/ Mam pytanie.
- What? Can you in English please?/ Co? Możesz proszę po angielsku?
- Oh, Okay.. So I have a question. / oh, ok. Mam pytanie.
- What is going now?/ Co się dzieję?

Postanowiłam być miła chociaż raz w życiu dla niej miła. W sumie jeśli do mnie dzwoni to naprawdę jest to coś ważnego.

-Can w e meet? About 3 pm in the park in the center, by the fountain, please?/ Możemy się spotkać? W parku w centrum o trzeciej po południu przy fontannie, proszę?

-Are you in London now?/ Jesteś teraz w Londynie?

Nie powiem byłam lekko oburzona, że kolejny raz natykam się na tą osóbkę. Naprawdę nie przypadła mi do gustu w gimnazjum.

- Yes, but it`s not conversation for a phone call. Let`s meet. I`ll tell you everything, but please meet with me. / Tak, ale to nie rozmowa na telefon. Spotkajmy się. Opowiem ci wszystko ale proszę spotkaj się ze mną.

Chyba jej uwieżyłam, cóż przez telefon zdaje się być rozpaczona..

- Umm... Okay... So About 3 pm?/ umm.. okej.. to o trzeciej?
-yes, thanks. See ya Later. / Tak, dziekuje. Dozobaczenia.

No to się wkopałam.

Rozdzial 2: Telefon

0 | Skomentuj
Pare tygidni potem. Wstalam by odslonic okno. Jak zwykle deszcz. Przeklęta angielska pogoda. Cóż, taki mamy klimat. Dzisiaj chciałam troche dluzej pospać, ale jednak to nie to na co dzisiaj zasługuje. Zza ściany dochodzą znaczące dźwięki ze moja współlokatorka juz nie śpi. Ma na imię Lila. Jest z Norwegii. Bardzo dobrze się dogadujemy, mimo iż na poczatku nie myślałam ze tak będzie. Jest typem zimnej suczy. Można mnie za takowa również uznać. Ja jestem grzeczna ... Czasami. Niw lubię poprostu gdy cos nie idzie po mojej myśli.
Mamy jeszcze jednego współlokatora Chris który dzisiejsza noc spędził u swojej dziewczyny Scarlett. Wszyscy się dogadujemy , co jest naprawde pomocne tym bardziej ze tylko Chris i Sky są Brytyjczykami.
Co właśnie robię? Stoję przed szafa i zastanawiam się co ubrać.
Typowa ja. Zwykle w tym momencie do pokoju wchodzi Lila by pomoc mi w wyborze ciuchów, tak jest i tym razem. Uwielbia mode i wcale nie widziałam jej projektów które są wręcz genialne. Bądźmy szczerzy. Kiedys wyda własną serie ubrań i kosmetyków. Tu w Wielkiej Brytanii marzenia się spełniają. Przynajmniej tak mi mówią...
Od paru dni nie rozmawialam z Kubą, miał egzaminy wstępne i musial jakos ogarnac caly materiał w języku angielskim. Nie chciałam mu przeszkadzać. Mimo tego ze przyzeklismy sobie ze mimo iż mamy wolna rękę na czas studiów to ja nie chce jakos specjalnie z tego korzystać. Nie wiem jak nazwać stan w jakim jestesmy. Separacja? Niby tak ale nas dzielą tylko kilometry. Ehh chciałabym moc miec go tu jak za czasów kiedy mieszkaliśmy w Polsce...
Nagle zadzwonił mój telefon...




***
cóż, dlaczego tak przedłużam? Nie mam podstawy do historii a ja nie mogę tworzyć jak nie mam weny i niw mam nawet zarysu historii wiec wybaczcie. Teraz zacznie sie akcja

Rozdział 1 : czyli zaczynamy od nowa??

0 | Skomentuj
Na wstepie chce was przeprosić i uprzedzić... co do rozdziałów. Nie było ich grubo i gęsto przyznaje. ale tu jest ciut waszej winy, czytelnikow. Tak.  Albowiem aktywność mi tak spadła że mam wrażenie że nie mam dla kogo tak naprawde to pisac. Uwaga. Zrobie to czego nigdy nie chcialam napisac,ale jeżeli statystyki nie poprawia sie choc odrobine to zawieszam bloga. Pod ostatnimi 4 postami sa 2/3/4 wyswietlenia. SERIO?! pod wczesniejszymi jest po 14, 20, 30, a tam? Ehh, tragedia. W każdym razie zapraszam do rozdziału.

Prolog - Historia Warta Uwagi 2

0 | Skomentuj

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr teenage love

Każdy się zmienia. Jedni na lepsze, jedni na gorsze. Zmieniamy się z wyglądu i z charakteru. Więcej miłości, płaczu, podejrzeń, rozstań i powrotów. Z wiekiem doświadczamu wszystkiego w nadmiarze, tylko nie tego co najlepsze. Starsi nie tylko w papierach. Mamy zaufanie, które tracimy po jednym słowie. Tak bardzo boimy się powiedzieć "Adiós" osobie ktorą tak bardzo kochaliśmy. Nie jesteśmy pewni naszych uczuć. Nie widzimy swojej winy, a kiedy jej nie ma, próbujemy ją znaleźć.  Przyzwyczajamy się i nie możemy dopuscic do siebie, że najważniejsza dla nas osoba, może nas najbardziej zranić. Przecież sami się w to wpakowaliśmy mówiąć "Kocham cie".

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr couple
Dzisiaj mamy już po 19 lat i każde nas idzie w swoją stronę. Ja wyjeżdzam i on wyjeżdza. Dwie odległe uczelnie. Nieposkromiona chęć do domu, do tej drugiej osoby, która kochamy. Nowa miłość. Zdrady. I co jeszcze?  Zabawa uczuciami tej drugiej osoby. Obietnice, złożone tak szybko jak złamane. Skradzione serce. Rozstranie. Tak bardzo boli nas każde słowo. Czas się pożegnać. Ostatnie chwile razem, a pózniej nic... Ona wyjeżdza do Londynu, on do Ameryki. Wszystko się zmieni. Czy zwiazek na odległość odnajdzie swój sens? Czy tęsknota do drugiej osoby zwycięży? 

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr couple goals Pamietajac każdą porażke, każde zwyciężctwo, Kazdą walkę... Oczekiwanie na spotkanie. A gdy ono nadeszło... Brak odwagi. Skrzywdziliśmy się oboje. Czas to naprawić.  Nie wolno się poddać. Dopiero wtedy poczujesz jak bardzo ci zależy. 






****
A więć zaczynamy. Nie bijcie. Musiałam. W ogóle nie umiem już nic pisać. Pisze to.. inaczej (?) i nie wiem czy taki sposob by wam pasował. Proszę. Powiadomcie mnie w jakikolwiek sposób. Szczerze to  napisałam to tuż po epilogu ale wolałam poczekać z wstawieniem, conajmniej do teraz. 

Epilog

0 | Skomentuj

Patrząc wstecz, przypomina mi się wsystko. Każdy dzien kazda noc. Z nim i bez niego. Każdy płacz, każdy śmiech, Każde słowo. Nie myślałam, że ten rok minie nam tak szybko. Przed oczami jak film widzę swoje życie. Rodzice, Kuba, ciocia Kasia, Klasa, Stephanie... W nieposkromionym biegu. Nie zatrzymałam się ani na sekundę. Starałam się walczyć. Raz skutecznie, innymi razy nie. Zycie jest nauką zapamiętaną i odkrywaną z biegiem czasu. Ta nauka uczy wiecej niz jakakolwiek książka czy szkoła. Uczucia, miłość, strach, ból... Odkrywana z czasem powodując naszą odporność. Odporność na szarą rzeczywistość, na kolejne kroki życia. Kochanie, czy to tylko złudzenie? Boisz się że to stracisz. Ale wiesz, że możesz jemu ufać. Jednak nie zawsze to robisz. Myślisz, osądzasz, płaczesz... Z biegiem lat odganiasz od siebie złe mysli. Znasz go , a on ciebie. Nie boisz sie zdrady. Nie musisz wystawiać na próbę. Kontrolujesz sytuacje pomiedzy wami. Nie dopuszczasz do siebie nikogo tak jak jego. Zmieniasz się dla wszytskich, a według niego jestes wciąż tą najlepszą . Wiesz,że ten wiek jest trudny, ale nie okazujesz tego. Jestes za młoda, by oceniać życie.
Nie pamietasz, by ktoś mógł to zrobić. Nie okazujesz poczucia tego. Nie widzisz, nie słyszysz, bo nie chcesz. Umiesz mowić nie. Boisz się odpowiedzi. Na jego tak.
Tak bardzo strasz się zyc normalnie, ale to trudne. Masz ciało zwyczajnej nastolatki, duszę anioła. Tak dlugo myślałaś, że szczescie nie jest ci przeznaczone. Jednak każdy ma kogoś dla kogo jest perfekcyjny mimo swoich wad i słabości. Każda maska, dawała uczucie bezblogiego bezpieczenstwa choć na chwile. Na jedynie moment.  A potem to odpływa. Zostaje nicość. Zapatrzenie w nią tak boli, a zarazem jest dobre. Nie umiesz życ bez tego. Nikt nie umie.  A jednak każdy się tego wypiera.

*****
No to już koniec. Udało się. Nie myslałam, że niektórych wciągnie tak to opowiadanie, że bede czasem aż wyrywać włosy bym mogla napisac wam rozdział. Choc krociutki. By jedynie zaspokoić ciekawość. W epilogu mamy przemyslenia naszej bohaterki. mam nadzieje, że cokolwiek zrozumiecie z tego co napisalam wyżej. Juz niedługo pojawi się druga czesc w ktorej bardzo duzo sie zmieni, wiec badzcie spokojni. akcji w drugiej czesci nie zabraknie. :) 

Rozdział 18 : Suka

0 | Skomentuj
Stephanie.... Ehh.... . Ona jest .... Ehhh.... Nie bd przeklinać, ale inaczej bym tego nie nazwala. Jest  ostatni dzień w szkole i myśli ze każdy bedzie za nią tęsknil. Chyba sni.  Nie zamierzam  użerać się z taka lalunia. Lecę , leceeeeee i leze na szkolnej podłodze.  Przewróciła mnie. Suka. Widzę postać ... Biegnie... Przybliza sie . Kuba?! Uderzyłam głową wiec sie nie dziwmy,że ledwo ogarniam. 

Rozdział 17 znalazłam

0 | Skomentuj
*kilka dni później *.
Powracając do rzeczywistości. Dzisiaj Stephanie opuszcza nasz kraj. Przyszła sie pożegnać. Może nie koniecznie z nami, ale nauczyciele nalegali byśmy się zachowali "stosownie do sytuacji" . Pff ... Ona nigdy nie była i nigdy nie będzie jedną z nas. Ona tylko pobyła około tydzień i już przekonała się, że jej tu nie chcemy. Niby proste a jednak mamy przypał u wychowawczyni. Bo laska przychodzi sobie, robi niewiadomo kogo z siebie , a później odchodzi , bo nie radzi sobie z lepszymi od siebie. Choć uważam , że i tak nie została aż tak zle potraktowana. Porównując nas, a niektóre polskie nastolatki to miala tu jak w niebie. Czyżby? Ona uważa ze nie jest ona warta  aż takiego zachowania wobec niej. Nie ważne. Właśnie wchodzę do budynku szkoły. Troche dużo ludu jak na piatek. Zwykle sa na wagarach. Nie, to chyba oprócz uczniów pól armii przyszlo. Szukają kogoś do wojska? Lol. Wątpię. A tak serio to rodzice niektórych osób zostali wezwani na pożegnanie Steph. Czemu jamusze o niej mówić?! Wlaczam telefon i wchodzę na facebooka . Przeglądam stronę główną i natrafiam na wydarzenie ktorym interesuje sie większość społeczności szkolnej. "Pożegnam Steph z honorem". Nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Juz wiem czemu tu tyle ludu. Podchodzę bliżej zgromadzenia. Zbiera sie ono miedzy pokojem nauczycieli a gabinetem dyra. Widziałam tylko wychodzącą gwiazdę i jej minę. Zdawalo sie jakby byla szczęśliwa. Chyba myśli ze wszyscy ja tu lubią i szanują. Yyyy.... Nie?  Wydaje  jej się. Zaczela swoja przemowę , oczywiście po angielsku.
- Nice to meet you, polish youths.
Wszyscy się zaśmiali. Ugh... To aż żałosne. Jak można.... Az nie mogę się wypowiedzieć.  Lol. Chyba pierwszy raz tak mam. Az mi się śmiać chce. Dyrektor chrzaknal. Ooo... zaczyna się.
- Koleżanka Stephanie chciała wam podziękować za ten czas spędzony w naszej szkole. Bardzo bylo jej milo być częścią naszego społeczeństwa,mimo ze nie została tu zbyt milo potraktowana. - Czemu on akurat spojrzał na nas?! -  w każdym razie zegnamy Stephanie ze smutkiem i mamy nadzieje ze mimo wszystko zapamięta ta placowke dość pozytywnie.
Hehe. Oby. Przecież nikt nie chce żeby szkola zbankrutowała. (Czujecie ten sarkazm?? ) . Mniejszość o większość ona tu przyszla tylko i odrazu gdyby nie pokazala kto tu jest tym "lepszym" to nic by jej nie bylo. W sumie i tak juz czerwiec. Wystawione oceny końcowe. I o dziwo ja, Małgorzata, nie mam żadnego zagrożenia. Taniec radości odtancze później. A teraz pozwólcie ale oddale sie stad. Nie zamierzam patrzę na to jak ta dziewczyna sie pogrąża. Od września naprawde sie zmieniłam. Nawet ja to widzę. Jakby to ująć . Przyszłam i trafiłam na taka klasę przy której musiałam się nauczyć na nowo zyc. Wyjmuje telefon i pisze do Weroniki.
~To ~ Wera🙈  : Widziałaś akcje ze Stephanie?? Ja ryczę ze śmiechu 😂
Nie ryczę ale wiecie o co ten no jak mu tam ... No... Chodzi. Tak.
Przekladalam właśnie kartę SD. Dla mniej kumatych to jest taka przenosna karta pamięci. No i mi jak mi musiała wypaść. Przykucnęłam i zaczelam jej szukać. Ehh... Zauważyłam ją i gdy moja ręka juz po nią sięgała czyjaś noga w szpilach na platformie stanela na moja kartę. Stephanie...
***
Jak widzicie udalo się napisać 17 rozdział. Jeszcze 3 czesci a w okolicach sierpnia/ września dodam prolog do "Historia Warta Uwagi 2 "
Możecie dawać swoje propozycje na pod tytuł drugiej części. Sciskam mocno i całuje. Domi ;*
© Mrs Black | WS | X X X X