Hejcia! Trochę dziwne mi się pisze. Dopiero co skonczylam pisać post na moim drugim blogu. Pisze tam większość(teraz) po angielsku. link w rozwinięciu.
anymoreproblem.blogspot.com
Kilka nudnych tygodni później
Dzień, jak codzien. Niby, jutro zacznie się nowy semestr, ale to prawie nie zmienia faktu, ze wszystko jest po mojej myśli. U nas w klasie będzie od nowego półrocza włoszka - Stephanie. Dziewczyny uznały, ze nie wolno jej ufać. Pewnie dlatego, ze kto ja będzie oprowadzał po szkole? Chłopacy. Nie potrafią się takim oprzeć. Sama nie mam zbyt dobrych intencji co do tej Stephanie. Taki Stafan, tylko ze 'ie' dodali. Na zegarku juz 23.50 więc na dzisiaj to koniec. Do jutra, moje rozmyślania i podejrzenia.
6:03
Ta...., wiem, ze to strasznie wcześnie, ale no trudno.... Jakąś do szkoły trzeba dojechać. Idę do kuchni szykować śniadanie i zaraz do was wracam.
Jestem z powrotem Ha! Śnieg jest taki śliski ze prawie zetknelam się z ziemią. Nie nawidze zimy. Własnie ide do szkoły. Z Kubą oczywiście. Dzięki niemu, nie jestem sama, a tym bardziej gdy on mi pomaga wstać gdy upadne, a raczej, poniose jednorazową klęskę. Juz nie muszę jechać 20 km do szkoły. Panią Kasie traktuje jak mamę. Jest bardzo mila i opiekuńcza. I również kibicuje, by mi i Jakubowi się udało. Ja tez mam takie nadzieje. Wiem, ze związek raptem 13 latkow, dla niektórych może się zdawać , nie prawdziwym i bez sensu. Niestesty muszę was zawieść. Nasz związek jest szczery i ma więcej sensu, niz związki niektórych 30 latkow. Na wejściu do szkoły spotkalismy wychowawczynie, która przedstawiła nam Stephanie.
Gdybyscie widzieli minę Kuby to byscie padli. Jego mina mówiła 'no, niby ładna, ale nie zostawie jej dla jakiejś tam Włoszki'. Gdy tylko odeszlismy na bok, szepnal mi do ucha:
- Nie bądź zazdrosna. I tak wole ciebie. Nie wiem czy mu uwierzyć bo Nie jestem tak jakoś specjalnie ładna. Sami ocencie :
Jak ktoś powie, ze ładna, to mu nie uwierze. Serio. Taka typowa ja. Jeszcze z tymi włosami. Hah. Z każdym świetle inny kolor. Poszlismy do reszty klasy. Dziewczyny stały dziś dość blisko chłopaków, by posłuchać co sądza o nowej. Ja tam nie uważam, żeby chłopcy oleli nas dla jakiejś laluni. Ta, nieźle nazwane. Za 3 min lekcja. Włoszka podeszla do nas i rzekla
- Hi girls! I'm Stephanie and I come from Italy. I hope that it will be good feel in your company. *
Myslalam, ze Weronikę rozniesie. Odwróciła nas na naradę i szepnela :
- Ta Stephanie, przychodzi tu i mówi, ze ma nadzieję, ze będziemy dobrze się czuć w swoim towarzystwie. Bo jej uwierze. Po chwili zobaczylyśmy ze chlopacy dołączają do narady. Doszlismy do wniosku, ze nie będziemy pokazywac naszej złości, a raczej przestrogi, ze my tu rzadzimy. Odwrocilismy się, a Nata powiedziała :
-Okej. I am Natalie, for friends Nata. Welcome to the best class in this school. I think that you will fell good in our class. **
Steph tylko sie usmiechnela i spytała :
-Can I hug you? ***
Mimo tego, ze za nią nie przepadalysmy i dalej nie jest dla nas ona specjalnie fajna to przytaknelysmy i wlaczylysmy ja w naszą wspólnotę.
*cześć dziewczyny! Jestem Stephanie i pochodze z Włoch. Mam nadzieje, ze będziemy dobrze się czuć w swoim towarzystwie.
** ok Ja jestem Natalia, dla przyjaciół Nata. Witaj w najlepszej klasie w tej szkole. Myślę, ze będziesz się dobrze czuła w naszej klasie.
*** Mogę Was przytulic?
____________
No skończone. Zaczelam to pisać juz wczoraj , ale wena nie chciała zostać u mnie na długo. Piszcie w komach jak się wam podoba i czy nie popelnilam jakiś niewybaczalnych błędów w angielskim :***

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz