Rozdział 9: Rozmowa w szpitalu

Minęły 2 dni. Gosia nie chciała noc jeść i pić. Tylko płakała. Nie chciała żyć. Lekarze musieli podłączyć jej kroplówke. Leżała, patrząc sie na sufit. Nie wiedziała czemu. Ciocia z Kate musiały jechać do domu, przyszły się pożegnać.
W pewnej chwili, gdy już miały wychodzić Gosia powiedziała:
-Chwila. Poczekajcie.
Odwróciły się i podeszły do Małgorzaty. Kate przytulila siostra, a ta rzekła :
-Zadzwon po Kubę, proszę. Podała ciotce telefon.
-Po co ? Kuba dalej czeka przed salą, aż będziesz chciała rozmawiać.
Kate wybiegła z sali , pi chwili wracając z ukochanym. Usmiechnela się. Ciocia wzięła Kate, ucalowaly dziewczynę i poszły.
-Jak się czujesz? - Zapytał przytulajac panią jego życia.
-Nie jest dobrze, ale mogłoby być gorzej. Dziękuje -powiedziała ze łzami w oczach.
-Dla ciebie mógłbym zginąć, tak bardzo cie kocham.
-Tylko teraz jest problem. Moi rodzice zginęli,  a ja nie mam ukończonej 18-ski.
-Akurat na ten problem wraz z moimi rodzicami znaleźliśmy rozwiązanie. Pamiętasz Kasie, tą koleżankę mojej mamy? Była po mnie raz w szkole, jak źle się czułem.
-Tak. Pamiętam.
-To ona chce cię zaadoptować. Tylko wymagana jest twoja zgoda.
-Oczywiście , ze chce. Rzuciła się mu w objęcia, przepełniona szczęściem....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS | X X X X